UTWORY
PATRIOTYCZNE





OSTATNI LIST - J. Kaczmarski

Skreślam dziś do Ciebie kilka słów,   (C, D, e)
Chociaż wiem, nie dojdą chyba znów...   (C, D, e)
Piszę stąd do Ciebie ten ostatni raz:    (C, D, G, e)
Żegnaj już, kochanie... Na mnie czas...    (C, D, e)
Nocą wciąż te same miewam sny:
Piękną panną młodą jesteś w nich...
Synek pewnie urósł... Za mnie przytul go...
Teraz jeszcze trudniej odejść stąd...

Aaa...
Teraz jeszcze trudniej odejść stąd...
W takiej, jak ta, chwili chce się żyć...
Wszystko jest nieważne - byle być...
Lecz wyboru nie dał dobry Bóg;
Stoję dziś u kresu moich dróg...
Każą nam wysiadać... To już tu?...
Ten brzozowy lasek - to mój grób...
Jeszcze tylko westchnę jeden raz...
Jeszcze myśl ostatnia: Kocham Was...
Jacek Kaczmarski - BALLADA KATYŃSKA

Ciśnie się do światła niby warstwy skóry   a d6 a
Tłok patrzących twarzy spod ruszonej darni   a d6 a
Spoglądają jedna znad drugiej - do góry   a d6 a
Ale nie ma ruin. To nie gród wymarły...  a d6 E7 a

Raz odkryte - krzyczą zatęchłymi usty   a d6 a
Lecą sobie przez ręce wypróchniałe w środku   a d6 a
W rów, co nigdy więcej nie będzie już pusty   a d6 a
Ale nie ma krzyży. To nie groby przodków...  a d6 E7 a

Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy   a G a
Po miskach czerepów - robaków gonitwy   a G a
Zgniłe zdjęcia, pamiątki, mapy miast i wsi   a G a
Ale nie ma broni. To nie pole bitwy...   a d6 E7 a

Może wszyscy byli na to samo chorzy?
Te same nad karkiem okrągłe urazy
Przez które do ziemi dar odpynął Boży
Ale nie ma znaków, że to grób zarazy...

Jeszcze rosną drzewa, które to widziały
Jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi
Niebo zna język, w którym komendy padały
Nim padły wystrzały, którymi wciąż brzmi

Ale to świadkowie żywi - więc stronniczy
Zresztą, by ich słuchać - trzeba wejść do zony
Na milczenie tych świadków może pan ich liczyć
Pan powietrza i ziemi i drzew uwięzionych

Oto świat bez śmierci. Świat śmierci bez mordu.
Świat mordu bez rozkazu, rozkazu bez głosu.
Świat głosu bez ciała i ciała bez Boga.
Świat Boga bez imienia, imienia - bez losu.

Jest tylko jedna taka świata strona
Gdzie coś, co nie istnieje - wciąż o pomstę woła
Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona
Dół nieominięty - dla orła sokoła...

"O pewnym brzasku w katyńskim lasku Strzelali do nas Sowieci...

odsylacz



© ZERO